URODZINOWE WSPOMNIENIA NARODZIN WIELKICH FOTOGRAFEK – Francesca Woodman

Większość zdjęć F. Woodman to czarno-białe autoportrety, choć zwykle nie ukazują jej twarzy. Postacie na nich, często nagie, są rozmyte i miejscami niewyraźne, niejednokrotnie przypominają duchy, pojawia się tu wyraźnie motyw śmierci.Często widzimy samą artystkę w opuszczonych wnętrzach, gdzie jej ciało wydaje się łączyć z otoczeniem – np. z podartą tapetą, leżącymi drzwiami czy porzuconym lustrem. Wizje te są silnie surrealistyczne, nawiązują również do symbolizmu – często odnoszą się do konkretnych rekwizytów, miejsc i sytuacji. Fotografka zdaje się być badaczem nie tylko własnej seksualności, ale i ludzkiego jestestwa.

W 2010 roku ukazał się film dokumentalny C. Scotta Willisa pt.” The Woodmans”. Prace F. Woodman trafiły do stałych zbiorów Whitney Museum, zaś wielcy artyści, tacy jak choćby fotografka, Cindy Sherman, podają jej twórczość jako inspirację dla swojej pracy.

Francesca Woodman urodziła się w Denver , w Colorado, jako córka znanych artystów – malarza i fotografa, George’a Woodmana oraz rzeźbiarki, Betty Woodman. Miała starszego brata Charlesa. Fotografowała już jako trzynastoletnia dziewczynka, pierwszy aparat dostała od ojca. Jak większość amerykańskich dzieci, uczęszczała do lokalnej, publicznej szkoły podstawowej. Liceum już jednak rozpoczęła w prywatnej placówce z internatem – Abbot Massachusetts Academy – to tam zaczęła rozwijać swoje zdolności fotograficzne, wkroczyła na ścieżkę artystyczną.

Od 1975 roku realizowała się w ramach Rhode Island School of Design, najpierw w Providence, później w Rzymie, do 1978 roku. Biegle mówiła po włosku, bo w Italii czuła się jak w domu, bywała tam w celach naukowych, ale też rokrocznie spędzała wakacje na wsi. W 1979 roku wyjechała do Nowego Jorku, marzyła by tam zrobić karierę jako fotografka. Latem 1980 roku pracowała artystycznie w Colony MacDowell w Peterborough, New Hampshire. Później jednak wróciła do Nowego Jorku, gdzie mieszkała z rodzicami. Niestety tam popadła w depresję, spowodowaną najprawdopodobniej brakiem perspektywy rozwoju artystycznego.

19 stycznia 1981 roku zginęła tragicznie, rzucając się z okna mieszkania na poddaszu na Manhattanie, była to jej druga próba samobójcza. Ojciec artystki sugerował, że śmierć 22-latki miała związek z bezskutecznym wnioskowaniem o finansowanie z National Endowment for the Arts. Jej wspaniałe prace doceniono pośmiertnie. Fotografie artystyki wystawiono po raz pierwszy w 1986 roku, w Wellesley College. Z czasem historia rodziny Woodmanów zgłębiana była coraz bardziej, docierano do nowych fotografii nieżyjącej fotografki, jej pamiętników, zapisków… Pisano artykuły, książki, a jej zdjęcia obiegły cały świat. Są to kadry, które szokują po dziś dzień, pokazujące m.in. nagość i seksualność młodej kobiety w nieznany dotąd sposób, nawiązujące do śmierci, duchowości.