Wystawa pt.”A Star is Born” Anity Lipiec

plakat_web

A Star is Born

Tytuł pro­jek­tu na­wią­zu­je bez­po­śred­nio do ame­ry­kań­skie­go fil­mu z 1937 ro­ku w re­ży­se­rii Williama A. Wellmana, w pol­skim tłu­ma­cze­niu: „Narodziny Gwiazdy”

Wizerunek cia­ła do­mi­nu­ją­cy w me­diach to ob­raz mło­de­go cia­ła, z któ­re­go wy­eli­mi­no­wa­ne zo­sta­ły wszel­kie ozna­ki cho­ro­by czy sta­rze­nia się.

Problem „Innego“, czy­li ułom­no­ści, cho­ro­by i zwią­za­ne z nim za­gad­nie­nia wy­klu­czo­ne­go, nie­nor­ma­tyw­ne­go cia­ła był jed­ną z wio­dą­cych nar­ra­cji w sztu­ce współ­cze­snej w la­tach 90 tych, kie­dy to Artur Żmijewski, Paweł Althamer czy Alicja Żebrowska pod­da­li ana­li­zie cia­ła ist­nie­ją­ce na mar­gi­ne­sach: cia­ła na­gie, upo­śle­dzo­ne, ka­le­kie. Ciała te, jak pi­sa­ła Izabela Kowalczyk w swo­jej kul­to­wej już książ­ce Ciało i wła­dza. Polska sztu­ka kry­tycz­na lat 90 „sta­wia­ją opór przy­ję­tym kon­wen­cjom, nie za­cho­wu­ją mię­dzy so­bą na­rzu­co­ne­go spo­łecz­nie dy­stan­su.“ Jakkolwiek wo­bec ich sztu­ki wy­su­wa­ne by­ły i wciąż są (patrz Arteon nr 10 paź­dzier­nik 2014) nie­rzad­ko za­rzu­ty wy­ko­rzy­sty­wa­nia osób nie­peł­no­spraw­nych i ich ułom­no­ści dla dzia­łań ar­ty­stycz­nych. Jednak kto jak nie ar­ty­ści bę­dą nam przy­po­mi­nać o pro­ble­mach, o któ­rych ist­nie­niu spo­łe­czeń­stwo nie chce wie­dzieć?

Anita Lipiec o swo­im pro­jek­cie pi­sze tak: „Stygmatyzujemy, wciąż nie wol­ni (mo­że nie do koń­ca świa­do­mi) od wpły­wu wy­cho­wa­nia – tre­su­ry i ogól­nie po­ję­tej kul­tu­ry spo­łecz­ne­go wi­dze­nia upo­śle­dze­nia. Broniąc, w imię wła­sne­go po­czu­cia bez­pie­czeń­stwa, ilu­zo­rycz­ne­go sta­tus quo wy­klu­cza­my ze spo­łe­czeń­stwa „in­ne­go”, blo­ku­je­my w stre­fach od­izo­lo­wa­nych.“

W pro­jek­cie: „A Star is Born”, któ­ry swój za­lą­żek miał w do­mu pro­wa­dzo­nym przez fun­da­cję L’Arche dla osób upo­śle­dzo­nych in­te­lek­tu­al­nie i fi­zycz­nie przy uli­cy Żytniej w Poznaniu , ar­tyst­ka do­ko­na­ła od­wró­ce­nia kon­wen­cji, za­prze­cza­jąc kul­tu­ro­wym ko­dom.

Nadała swo­im bo­ha­te­rom no­wą „przy­na­leż­ność”, sta­wia­jąc ich w świe­tle ju­pi­te­rów, na wzór ikon- gwiazd ki­na Hollywood (po­cząw­szy od lat 30-tych do 50-tych).

Główną ideę pro­jek­tu opar­ła na ugrun­to­wa­nym na trwa­le w na­szej pa­mię­ci wi­ze­run­ku gwiazdy-ikony tam­tych lat. Anita Lipiec po­sta­no­wi­ła li­te­ral­nie za­sto­so­wać się do za­sad two­rzą­cej ów­cze­sny ka­non pięk­na, z ca­łą dba­ło­ścią i pie­ty­zmem przy­na­leż­nym tej sty­li­sty­ce. Poza zwy­kły­mi sty­li­stycz­ny­mi za­bie­ga­mi (make-up, strój, oświe­tle­nie), nie zmie­nia­ła za po­mo­cą re­tu­szu cech fi­zycz­nych swo­ich bo­ha­te­rów.

Artystka twier­dzi, że ta­ka gra z umow­ną kon­wen­cją po­zwo­li­ła oso­bom nie­peł­no­spraw­nym choć na chwi­lę zy­skać „wła­dzę” nad cia­łem i wi­ze­run­kiem, po­przez udział w spo­łecz­nie ak­cep­to­wa­nej, po­dzi­wia­nej prak­ty­ce. Rzeczywiście, dzię­ki es­te­ty­za­cji ciał nie­peł­no­spraw­nych, te cia­ła prze­sta­ją bu­dzić lęk.

Anita Lipiec – Artystka ba­da­ją­ca wpływ kul­tu­ry, tra­dy­cji i re­li­gii na kon­sty­tu­owa­nie bądź roz­pad wię­zi spo­łecz­nych. Obecnie tro­pem, któ­rym po­słu­gu­ję się w swo­ich pra­cach jest WYKLUCZNIE, po­dą­ża­nie śla­dem te­go co zwy­kle okre­śla­my mia­nem NORMY. Mieszka i two­rzy w Poznaniu. Doktorantka na Wydziale Komunikacji Multimedialnej Uniwersytetu Artystycznego.

Wystawa po­trwa od 23 kwiet­nia do 6 ma­ja 2015.

 

Projekt współ­fi­nan­so­wa­ny przez Urząd Miasta Bydgoszczy w ra­mach pro­jek­tu „F-torki”