Wystawa pt.”Kolaże +” Krzysztofa Gruse

10458488_668544859880140_8181170651370221111_n

W ra­mach te­go­rocz­nych „F-torków”, or­ga­ni­zo­wa­nych przez Fundację FARBIARNIA, zo­ba­czyć moż­na, po­dob­nie jak w ro­ku mi­nio­nym, czte­ry wy­sta­wy fo­to­gra­ficz­ne – od­sło­na dru­giej z nich już w czerw­cu! Choć świat to­nie dziś w ob­ra­zach i pra­wie każ­dy czu­je się fo­to­gra­fem, FARBIARNIA sta­ra się po­ka­zać, że nie wszyst­ko w fo­to­gra­fii już by­ło, a na wy­sta­wie­nie za­słu­gu­je jesz­cze wie­le nie­sztam­po­wych wy­staw z tej – tyl­ko z po­zo­ru – wą­skiej dzie­dzi­ny sztu­ki.

Tym ra­zem, na za­pro­sze­nie fun­da­cji, na chwi­lę wró­ci do ro­dzin­ne­go mia­sta Krzysztof Gruse, obec­nie na sta­łe prze­by­wa­ją­cy w Niemczech. Znany byd­go­ski ma­larz i po­eta nie­daw­no się­gnął wła­śnie po me­dium fo­to­gra­fii i wy­ko­rzy­stu­jąc je w po­łą­cze­niu z dzie­dzi­na­mi sztu­ki, któ­ry­mi zaj­mo­wał się już wcze­śniej, stwo­rzył nie­sa­mo­wi­te ko­la­że. Dużo w tym fi­ne­zji, gdyż sa­me ka­dry, wy­ko­rzy­sta­ne do po­wsta­nia tej eks­po­zy­cji, ar­ty­sta ku­po­wał „na ki­lo­gra­my”, do­pie­ro póź­niej se­lek­cjo­nu­jąc zbiór przy­pad­ko­wych zdjęć do swo­ich po­trzeb.

Tu sa­ma na­su­wa się hi­sto­ria ce­nio­nej dziś fo­to­graf­ki – Vivian Maier, któ­ra ca­łe ży­cie spę­dzi­ła ja­ko nia­nia a od­kry­ta zo­sta­ła wła­śnie przez ta­kie przy­pad­ko­we od­na­le­zie­nie jej fo­to­gra­fii. Pudełko ze sta­ry­mi ne­ga­ty­wa­mi ku­pił za „gro­sze” na lo­kal­nej au­kcji skrom­ny miesz­ka­niec Chicago. Ten dzień od­mie­nił je­go ży­cie i przy­niósł sła­wę nie­zna­nej do­tąd, a nie­wąt­pli­wie wy­bit­nej fo­to­graf­ce. Maloof, bo tak się na­zy­wał ów ku­piec, po­szu­ki­wał sta­rych zdjęć ar­chi­tek­tu­ry do książ­ki o hi­sto­rii Portage Bridże. To, co zna­lazł w zbio­rze za­ku­pio­nych fo­to­gra­fii, nie speł­ni­ło je­go po­trzeb, ale za to prze­ro­sło je­go naj­śmiel­sze ocze­ki­wa­nia, bę­dąc jed­nym z naj­bar­dziej za­ska­ku­ją­cych od­kryć współ­cze­snej fo­to­gra­fii. Dziś te ka­dry war­te są kil­ka ty­się­cy do­la­rów.

Ekspozycja, któ­rą już 13 czerw­ca zo­ba­czyć bę­dzie moż­na w ga­le­rii FARBIARNIA, przy ul. Pomorskiej 68A/1, jest rów­nież czę­ścio­wo stwo­rzo­na z przy­pad­ku i po­ka­zu­je jak cie­ka­wa mo­że być sa­ma ge­ne­za po­wsta­nia wy­sta­wy. Zbiór ten po­ru­sza swą au­ten­tycz­no­ścią. Punktem cen­tral­nym nie­mal wszyst­kich pre­zen­to­wa­nych ko­la­ży, są fo­to­gra­fie pry­wat­ne, zna­le­zio­ne przez au­to­ra w róż­nych oko­licz­no­ściach (przez co ano­ni­mo­we) .

Wystawa pt. „Kolaże +„ , skła­da się z kil­ku­na­stu prac, po­wsta­łych w la­tach 2010-2014. Ów „plus” w ty­tu­le ozna­cza, że do eks­po­zy­cji, któ­ra ma cha­rak­ter in­sta­la­cji, do­łą­czo­nych jest pa­rę ry­sun­ków i szki­ców ma­lar­skich. W ten spo­sób zdję­cia, któ­re by za chwi­lę prze­pa­dły, od­zy­wa­ją się jesz­cze raz, ale nie ra­to­wa­nie ich jest tu­taj istot­ne, naj­waż­niej­szy jest no­wy kon­tekst, któ­ry ma­larz im na­da­je. Ujęte w su­ro­wą for­mę gra­ficz­ną, sko­men­to­wa­ne sło­wem, wpi­su­ją się rów­no­rzęd­nie w kom­po­zy­cję ca­ło­ści. Jednocześnie, co waż­ne, ich urok tym­cza­so­wo­ści nie zni­ka, każ­da pra­ca jest jak krót­kie opo­wia­da­nie, opo­wia­da­nie otwar­te, nie­do­po­wie­dzia­ne.

Warto wspo­mnieć, że ta eks­po­zy­cja Krzysztofa Grusef ni­gdy wcze­śniej nie by­ła po­ka­zy­wa­na, więc bę­dzie mia­ła swo­ją pre­mie­rę. Wernisaż w byd­go­skiej ga­le­rii FARBIARNIA od­bę­dzie się 13 czerw­ca, o go­dzi­nie. 18.00, wstęp wol­ny.

KRZYSZTOF GRUSE – przez wie­lu ce­nio­ny po­eta i ma­larz przez dłu­go współ­two­rzył byd­go­ską sce­nę ar­ty­stycz­ną, udzie­la­jąc się mię­dzy in­ny­mi w la­tach 90-tych, w Galerii Kantorek czy klu­bie Mózg. Ci, któ­rzy zna­ją je­go do­ko­na­nia, na pew­no pa­mię­ta­ją to­mi­ki wier­szy: „Wszystko jed­no”, „Wiersze wo­jen­ne“, „Fosforyzujący pies“ oraz „Wiersze Średnie “. Ten ar­ty­sta to tak­że czło­nek ZPAP i współ­za­ło­ży­ciel gru­py ar­ty­stycz­nej Szkoła Bydgoska, któ­rej po­zo­sta­ły­mi człon­ka­mi by­li Stanisław Stasiulewicz i Zbigniew Zieliński. Jest rów­nież au­to­rem „Teorii Średniości“, do któ­rej wpro­wa­dze­nie opu­bli­ko­wał w ksią­żecz­ce wy­da­nej przez klub Mózg w Bydgoszczy w ro­ku 2000. Aktualnie Krzysztof Gruse re­ali­zu­je swe twór­cze aspi­ra­cje w nie­miec­kim mie­ście Bochum, współ­pra­cu­jąc choć­by z Galerią Rottstrasse 5 i FKT- Freies Kunst Territorium. Bydgoszczanin po­sia­da spo­ry do­ro­bek ar­ty­stycz­ny, a je­go znacz­na część znaj­du­je się w zbio­rach Muzeum Regionalnego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Galerii Miejskiej BWA w Bydgoszczy i Bielsku-Białej a tak­że w wie­lu ko­lek­cjach osόb pry­wat­nych.

WSTĘP WOLNY!